WYDARZENIA ROKU BIEŻĄCEGO






23.08.2019

EUROPEJSKI DZIEŃ PAMIĘCI OFIAR REŻIMÓW TOTALITARNYCH

Tekst i zdjęcia: Admin

23 sierpnia 1939 r. Niemcy i Związek Sowiecki zawarły Pakt Ribbentrop-Mołotow, który dla Polaków oznaczał czwarty rozbiór Ojczyzny, a dla Europy i świata zapowiedź II wojny światowej i wszystkich jej konsekwencji, m.in. obozów koncentracyjnych, krematoriów i gułagów, a potem długich lat ''zimnej wojny'', które dla wielu społeczeństw Europy Środkowo-Wschodniej oznaczały dalsze zniewolenie. W 70. rocznicę podpisania tegoż Paktu, celem upamiętnienia ofiar wszystkich reżimów totalitarnych i autorytarnych oraz czczenia ich pamięci w godny i bezstronny sposób, Parlament Europejski ustanowił międzynarodowe święto zwane Europejskim Dniem Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych. Uroczyste obchody tego dnia zostały po raz pierwszy zorganizowane w 2011 roku w Warszawie. Podpisano wówczas ''Deklarację Warszawską'', której sygnatariusze zwrócili uwagę na konieczność podtrzymywania w pamięci Europejczyków zbrodniczych konsekwencji działań reżimów totalitarnych i wezwali Unię Europejską do badania oraz gromadzenia dokumentacji związanej z tymi zbrodniami.

W 80. rocznicę podpisania Paktu Ribbentrop-Mołotow, Warszawa była ponownie gospodarzem obchodów tego święta, którego organizatorem za sprawą Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry było Ministerstwo Sprawiedliwości. W ramach uroczystych obchodów na terenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie zorganizowano dwudniową międzynarodową konferencję z udziałem przedstawicieli rządów państw Unii Europejskiej, w której otwarciu, w piątek 23 sierpnia prezesa naszego stowarzyszenia płk. Jacentego Górala reprezentował wiceprezes mjr Jacek Behrendt. Swoistym prologiem tej konferencji był pokaz filmu autorstwa Arkadiusza Gołębiewskiego nawiązujący do ofiar stalinizmu w naszym kraju oraz doczekania czasów gdy Ojczyzna godnie czci swoich Bohaterów. Następnie dyrektor Muzeum Jacek Pawłowicz dokonał otwarcia konferencji witając przybyłych gości i wszystkich uczestników, wśród których były także osoby więzione w czasach stalinowskich w mokotowskim więzieniu. Podziękował on także Zbigniewowi Ziobrze za jego decyzję o utworzenia w tym miejscu muzeum, gdyż zdaniem ministra ''To muzeum będzie budować patriotyzm pokoleń Polaków''. Listy do uczestników konferencji wystosowali Prezydent RP Andrzej Duda i Prezes Rady Ministrów Mateusz Morawiecki, a odczytali je odpowiednio obecni na sali ministrowie Andrzej Dera i Marek Suski, po których wystąpieniu głos zabrał Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

W debacie wiceministrów sprawiedliwości o doświadczeniach dotyczących budowy niezawisłego wymiaru sprawiedliwości w krajach przez lata poddanych komunistycznym rządom mówili, obok Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości dr. hab. Marcina Warchoła: wicepremier Łotwy Jānis Bordāns oraz wiceministrowie sprawiedliwości: Republiki Litewskiej Irma Gudžiūnaitė, Węgier Dr. János Bóka i Chorwacji Kristian Turkali.

W czasie przerwy kawowej mjr Behrendt osobiście pogratulował autorowi obejrzanego filmu Arkadiuszowi Gołębiewskiemu, znanemu mu osobiście z wcześniej realizowanych przez nasze stowarzyszenie w ramach powierzonych zadań publicznych projektów. Była również okazja do osobistego poznania i porozmawiania z sędzią Bogusławem Nizieńskim, przewodniczącym Rady do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych działającej przy Urzędzie do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który zwrócił uwagę na noszoną w klapie marynarki naszego wiceprezesa sylwetkę Józefa Piłsudskiego, wpiętą także w klapę marynarki Kawalera Orderu Orła Białego. Jako były Rzecznik Interesu Publicznego i autor tzw. ''listy Nizieńskiego'', sędzia był zbulwersowany znaną także Organizatorowi informacją, że nawet na tej sali na krześle tuż przed nim siedzi, jak podaje kwerenda zasobów archiwalnych IPN, zarejestrowany na początku lat sześćdziesiątych minionego stulecia przez Służbę Bezpieczeństwa jako tajny współpracownik o ps. ''Andrzej'', lecz co do którego nie zachowały się żadne materiały operacyjne, występujący w rejestrze stowarzyszeń Krajowego Rejestru Sądowego jako prezes Związku Oficerów Rezerwy RP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, a także występujący w dostępnej także w internecie bazie osób pełniących kierownicze stanowisko partyjne PRL jako absolwent Wojskowej Akademii Politycznej im. Feliksa Dzierżyńskiego z roku 1973 pełnionej w okresie od czerwca 1981 do lutego 1984 w charakterze I Sekretarza KM PZPR w Gorzowie Wielkopolskim oraz od czerwca 1981 także członka Egzekutywy KW PZPR w tym mieście, wybranego w lipcu 1981 roku na IX Nadzwyczajnym Zjeździe PZPR członkiem Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej, notabene nauczyciel nadal uczący młodzież, pomimo skończonych 78 lat w jednej z prowadzonych przez władze samorządowe Poznania szkół średnich, m.in. przedmiotów historia i wiedza o społeczeństwie Stanisław Tomaszkiewicz.

W toczonej po przerwie dyskusji historycznej zatytułowanej: ''Wokół rozliczeń przeszłości. Próby dekomunizacji polskiego wymiaru sprawiedliwości po 1989 roku.'', a moderowanej przez historyka Pawła Sztamę wzięli udział: prokurator Marek Rabiega z pionu śledczego IPN, historyk dr Grzegorz Majchrzak, politolog i historyk dr Piotr Gontarczyk oraz politolog, historyk, pisarz i publicysta, a także działacz opozycji demokratycznej w PRL w jednej osobie red. Bronisław Wildstein. Doktor Gontarczyk stwierdził w swoim wystąpieniu, że obowiązujące przepisy ustawy lustracyjnej, ze względu na zniszczenie lub zaginięcie teczek pracy i tym samym ich brak w zasobach archiwalnych IPN, pozwalają osobom w aż 90 procentach przypadków, których fakt rejestracji jako pracowników bądź współpracowników komunistycznej bezpieki w zachowanej ewidencji jest faktem nie budzącym żadnej wątpliwości złożyć oświadczenie lustracyjne o braku ich służby lub współpracy z organami bezpieczeństwa państwa komunistycznego. Przykładami absurdalnych rozstrzygnięć sądowych w postępowaniach lustracyjnych zdaniem prelegenta mogą służyć postępowania dotyczące m.in. Mariana Jurczyka, Józefa Oleksego czy też Lecha Wałęsy.


Wstecz